...Będąc na klatce...
...zauważyłam płatki róż porozrzucane po podłodze. Kątem oka zauważyłam coś białego. Okazało się, że był to list podpisany: " Do Szymańskiej ;* ". Szybko rozdarłam kopertę i przeleciałam wzrokiem po literach. Z treści wynikało, że mam wyjść z bloku i wsiąść do czarnej limuzyny stojącej na parkingu. W samochodzie ma czekać na mnie następny list. Wyszłam przed budynek i rozejrzałam się. Rzeczywiście stał tam czarne auto. Zapukałam w przednią szybę, która po chwili się otworzyła. Za kierownicą siedział jakiś elegancki facet.
-Dzień dobry, pani Szymańska?- zapytał
-Yyy. Tak to ja - wydusiłam z siebie
-Proszę wsiadać do tyłu i przeczytać list- polecił mi. Pokiwałam głową twierdząco i wsiadłam do limuzyny. Wzięłam białą koperte do ręki i wyciągnęłam z niej następną wiadomość.
"Jeśli czytasz ten list to znaczy, że jesteś w połowie drogi do celu. Pan Marek zawiezie cię prawie do celu i da Ci następną kopertę. Powodzenia ZuZu"
ZuZu?! Tylko Wojtek używa tej ksywki.... Używaliśmy go w SMS-ie... Fajne czasy... Ale było minęło... Włodi zawsze był ze mną przez co uważano go za mojego chłopaka chociaż nigdy tak nie było... A tak tego chciałam, lecz nigdy nie powiedziałam ani jemu, ani Idze, ani nikomu o moich uczuciach... Nawet przed sobą nie chciałam się do tego przyznać...
Z mioch rozmyśleń wyrwał mnie głos kierowcy.
-Jesteśmy na miejscu- wyjrzałam za okno - proszę- powiedział podając mi papier.
-Dziękuje - powiedziałam i wyszłam z pojazdu. Rozlożyłam poskładaną kartkę i nerwowo przeczytałam następną część mojej tajemniczej sprawy. Miałam wejść do wieżowca przed którym stałam i wjechać windą na najwyższe piętro. Zrobiłam tak jak mi kazano. W windzie na podłodze leżały płatki herbacianej róży, mojego ulubionego kwiatu. Ktoś się postarał... Tylko kto? Zadzwonił dzwonek i wyszłam. Gdy tylko postawiłam jeden krok za windą ktoś związał mi oczy.
-Spokojnie. Nic Ci nie zrobię....- wyszeptał do ucha nie znany głos.
Przeszliśmy kawałek i w końcu ujrzałam światło. Zobaczyłam tam też odwróconego mężczyznę. Gdy usłyszał kroki spojrzał na nas. W świetle zachodzącego już słońca zauważyłam jego twarz... To był Wojtek.
Podszedł do mnie i ucałował moją rękę. Zachichotałam.
-Myślałem, że zrezygnowałaś i nie przyjdziesz... - wyszeptał mi do ucha
-Gdyby nie te tajemnice byłabym szybciej- popatrzyłam w jego tęczówki.
-Ślicznie wyglądasz- powiedział
-Dzięki
-Jesteś głodna?- zapytał i dopiero teraz zauważyłam za nim nakryty stół.
-Trochę- wyznałam
-To zapraszam na jedzenie- wziął moją rękę i zaprowadził mnie w kierunku mebla. Odsunął moje krzesło tak żebym mogła usiąść. Włodarczyk usiadł naprzeciwko i zabraliśmy się za jedzenie.
Jedzenie było przepyszne. Kurczak na ostro z brązowy ryżem i pomidorami, a do tego białe wino. Mmm. Pycha.
-Wojtek i ty to tak sam?- spytałam
-Ma się znajomości- puścił mi oczko.
-Ej. Chwila! A teraz nie miała być twoja parapetówa w Bełku?
-Zuza, ale Ty jesteś nie kumata. Ta parapetówa była tylko taką przynętą. A tak w ogóle nie mam domu w Bełchatowie. Mieszkam na razie w Andrychowie- powiedział na co tylko strzeliłam sobie facepalma.
-Zatańczysz?- spytał wstając z krzesełka
-Jasne- uśmiechnęłam się nieśmiało.
gdy staneliśmy na parkiecie z głosników popłynął utwór: Love me like you do.
Na początku było trochę niezręcznie, lecz potem ja położyłam głowę na jego klatce piersiowej i zamknęłam oczy. Kołysaliśmy się tak parę kawałków. Po którejś z kolei piosence Wojtek zatrzymał się i spojrzał mi głęboko w oczy.
-Włodi co jest?- zapytałam
-Muszę Ci coś wyznać...- zaczął zakłopotany- ...zakochałem się w tobie... od tego pierwszego spotkania w internacie. Uwielbiałem patrzeć jak trenujesz, śmiejesz się i rumienisz. tylko nie wiem czy odwzajemniasz moje uczucia...- podrapał się po karku.
-Wojtek... Ty też mi się podobałeś, ale nigdy nikomu tego nie powiedziałam. Nawet Idze. Sama przed sobą nie mogłam się przyznać. Kocham Cię...- powiedziałam, a Włodarczyk wpił się w moje usta i przysunął do własnego ciała. Gdy już się ode mnie odkleił krzyknął na cały głos: "Zuza kocham Cię! " i znowu zaczął mnie całować.
-------
Z okazji brązu w Lidze Europejskiej juniorów wstawiam dzisiaj nowy post.
Komentujcie
Pzdr
ZwŚ
Fajna taka " tajemnicza " randka :D Czekam na 3 :*
OdpowiedzUsuńTak słodkoo ;* przeczytałam i zostaję, już się mnie nie pozbędziesz ;P rozdział fajny, naprawdę bardzo mi się podoba <3 i jest Włodi <3 jeżeli mogłabym Ci coś doradzić to tyle, że może jeszcze lepiej czytałoby się te rozdziały jakby były chociaż ciut dłuższe :)) np. dodajesz rozdziały w poniedziałki, środy i piątki ale takie dłuższe ;) Myślę, że z tego co tutaj przeczytałam i przeczytam ( :D) powstanie super opowiadanie ;*
OdpowiedzUsuńŻyczę weny i gorąco pozdrawiam ;)
Buziaki Kochana ;*
Dzięki za miłe słowa. :)
UsuńDla Ciebie postaram się wstawić dzisiaj dłuższy rozdział.
Całuski ;*